Autentyczny sen fowa
Hej. dzis mialam dziwny sen byl on bardzo prawdziwy…. snil mi sie moj wlasny pogrzeb, tzn nie sam akt chowania(pochówku) ciala tylko ja bylam soba i “czekałam” na smierc(na swoja wlasna smierc). Pamietam wszyscy byli smutni, rodzina sie zjechala na moj pogrzeb a ja ubralam sie na czarno i czekalam. Pamietam ze plakalam ale nikt mnie nie pocieszal tak jakbym byla niewidoczna… przestawalam plakac gdy pomyslama ze wroce w innym wcieleniu ale pozniej zrozumialam ze tak nie bedzie i znow plakalam, pamietam ze zaczely bic gdzies daleko dzwony i slychac bylo spiewy zalobne ludzi ktory zblizali sie. pamietam rowniez ze mialam byc pochowana kolo domu, a z tego co pamietam to “akcja” rozgrywala sie głownie w moim pokoju oswietlonym popoludniowym jesiennym słoncem. prosze o pomoc w interpretacji mojego snu bo wydal mi sie “dziwny” z tego wzglegu ze duzo szczegolow zapamietalam a w trakcie snienia bylam gotowa na to ze przyjdzie mi umrzec…..
Tags: autentyczny, fow, sen