Sen napisany przez Kate (o gwałcie :()
Friday, November 7th, 2008Normalnie nie przejmuję się snami, chyba, że wywrą na mnie szczególne pozytywne wrażenie lub negatywne. To jak można się domyśleć wywarło raczej wpływ negatywny, nawet bardzo. Zaczęło się od tego, że szłam do domu z szkoły. Drzwi do klatki (mieszkam w bloku) były otwarte. Za to w środku w klatce leżało dwóch bezdomnych. Obaj mieli długie, gęste brązowe brody i byli śmierdzący, bardzo obleśni. Nie wiadomo skąd w tej klatce wziął się kasownik biletów. Nie wiem skąd ale wiedziałam, że przed wejściem na schody powinnam wsadzić do niego klucz (miał zamek!). A więc zrobiłam to. Musiałam wykonać dwa obroty. Kątem oka zauważyłam(podczas tej czynności), jak jeden z bezdomnych zamyka drzwi wejściowe. Zdałam sobie sprawę, że gdy się one zamkną to w klatce zapanuje pół mrok i wzbudziło to mój niepokój, zwłaszcza, że obaj obserwowali mnie uważnie. Rzuciłam się do biegu do schodów. Ale drugi mężczyzna wstał i złapał mnie za ręce trzymając od tyłu, przy sobie. Nie zdążyłam nic zrobić, bo on podwinął mi spódniczkę do góry i zgwałcił mnie . Zaczęłam krzyczeć, choć nie czułam bólu, ale czułam okropny, przerażający wstręt i strach. Usłyszałam jak ktoś schodzi po schodach, ale mimo, iż ten ktoś mnie widział nie pomógł. Podczas tego ohydnego stosunku seksualnego z tym mężczyzną, chyba musiałam zmusić sie do otwarcia oczu, bo przerwał się on w trakcie moim obudzeniem. Ale jak się obudziłam cała byłam roztrzęsiona, bo był to jeden z najgorszych snów, jakie miałam… I nie potrafiłam o nim zapomnieć i zastanawiam się czy ma mnie może przed czymś ostrzec.